niedziela, 16 maja 2010

Orchidea w nowej osłonce

Już wspominałam że jakiś czas temu mężuś sprawił mi w prezencie urodzinowym piękną Orchidee Phalaenopsis. Taki skromniutki prezent, ale jakże mnie ucieszył. 
Jestem zakochana w tych kwiatach, mam ich tyle że w naszym 3 pokojowym mieszkanku nie ma gdzie ich już ustawiać. Ten szczególnie nie ucieszył bo tak się składa, że pozostałe są co dopiero po okresie spoczynku i wypuszczają pąku, lub też nieśmiało zakwitają. 
Ta jest inna z gracją rozkłada swoje ogromne kwitnące gałęzie.
Naprawdę pięknie się prezentuje obok retro zdjęcia mojego największego skarbu.



Zastosowałam tu dwu składnikowy preparat do spękań. Efekt wyszedł bardzo fajnie zważywszy że po raz pierwszy stosowałam tą metodę. Pęknięcia nie są we wszystkich miejscach równe co sprawia że osłona jest bardziej "autentyczna" w sensie starości.

1 komentarz:

  1. Zapraszam do mnie na CANDY:)
    http://pierwszekrokirobotkowe.blogspot.com/
    Przeczytaj proszę wpis do końca.
    Wszystkiego dobrego życzę;)

    OdpowiedzUsuń