czwartek, 29 września 2011

Kolejne woreczki podróżne

Tym razem robione na zamówienie

Pierwszy zestaw w pełni lniany dla arcy fanki Elvisa Presleya i Jamesa Deana - już do niej powędrował mam nadzieje że przypadnie młodej osóbce do gustu.





Drugi komplet w bardziej romantycznym klimacie zamówiony prze moja siostrę, która lada dzień wybiera się do szpitala i wróci do domu już nie sama, ale ze swoim pierworodnym :) Na pewno jej się przydadzą


Życzę Ci Asiu powodzenia

2 komentarze:

  1. Piękne zestawy ,ten drugi bardzo przypadł mi do gustu :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite woreczki , bardzo mi siepodobają.

    OdpowiedzUsuń