Od kilku dni cierpię na bezsenność.
Wstaję o 2, 3 nad ranem i nie wiem co z sobą zrobić. Przekładam się z boku na bok, ale dalej spać ie mogę.
podejrzewam, że jest to spowodowane natłokiem myśli - projektów prac, które zamierzam wykonać.
Tak, tak, pomimo braku wpisów ciągle coś robię i wymyślam nowe rzeczy. Tyle się tego nazbierało że nie wiem od czego zacząć.....
Udało mi się wyszukać kilka zaległych prac, które dziś pokażę.
Z góry przepraszam za misz -masz w dzisiejszym poście :)
Na początek lniana firana i zazdroska, które wiszą u mnie w kuchni już od jakiegoś miesiąca
Serweta - zamówiła ją fantastyczna dziewczyna Ania z Portugalii
Oj to baardzo zaległa sprawa, serwetka była wykonana na Wielkanoc do koszyczka ze święconką, a że koszyczek pokaźnych rozmiarów to i serwetka okazała. Po świętach może śmiało służyć jako bieżnik na stolik do kawy.
A, na koniec herbaciarka z podkładkami dla mojej mamy na urodziny. Mama sama wybrała ten motyw tulipanów- mnie też bardzo przypadł do gustu.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziekuję za odwiedziny
Aga