środa, 9 marca 2011

Serwetki wielkanocne odsłona druga

Szyję w dalszym ciągu, zamówień mam sporo co mnie bardzo cieszy, ale  nie wszystkie zdołałam obfotografować.
Dziś przedstawiam dwa nowe wzory serwetek. W zasadzie wzór jest ten sam, lecz różnią się koronkami

serwetka z koronką w romby
rozm 40cm x 40 cm szer. koronki ok 5 cm




Druga natomiast jest nieco większa z koronką z różą
44x44 cm  koronka o szer 11 cm



Niebawem pokażę następne z lilią i liściem

Bardzo dziękuję za tak liczne odwiedziny i miłe komentarze


PS. Jeśli ktoś ma ochotę zakupić taką serwetkę to jeszcze przyjmuję zamówienia zapraszam serdecznie :)

wtorek, 22 lutego 2011

Serwetki do koszyczka wielkanocnego

Dziś przedstawiam dwie serwetki z bawełny ze wstawkami z koronki klockowej.
Serwetki idealnie pasują do wielkanocnych koszyczków, później można je wykorzystać do koszyka na pieczywo
.
1. wymiary 40cm x 40 cm biała100%







2. wymiary 50 cm x50 cm biała 100% bawełny







czwartek, 17 lutego 2011

Lniane koszyczki

W moim domku "pełno nitek" tak mówi mój mąż, choć mu nie przeszkadza to co robię. Wręcz przeciwnie, jest zachwycony każdą rzeczą,, która wychodzi spod moich łapek - a to mnie jeszcze bardziej motywuje do pracy.
W tej chwili na tapecie jest maszyna, a w głowie pomysłów co niemiara. Zaczęłam już sobie notować, żeby mi gdzieś nie umknęły :)
Dziś udało mi się skończyć lniano - bawełniane koszyczki na pieczywo.
Muszę wybrać się do pasmanterii po koronki, bo niestety nie miałam ich zbyt wiele. Zaczęłam szyć serwetkę ale z braku drobnej, wąskiej koronki musiałam zostawić ją na dalszy plan...
 a oto koszyczki:






i drugi podobny w wersji z koronką









Przepraszam za jakość zdjęć  - robiłam je wieczorem

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających oraz dziękuję za miłe komentarze

DOBRANOC :)

poniedziałek, 14 lutego 2011

W dniu wypełnionym miłością

"Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,

czy to poważne, czy to pożyteczne,

co świat ma z dwojga ludzi,

którzy nie widzą świata?"
— Wisława Szymborska


W ty dniu życzę Wam wszystkim prawdziwej szczęśliwej miłości .




niedziela, 13 lutego 2011

Ze styczniowego archiwum

W styczniu rozpoczęłam szycie mat obiadowych - niezbędnych w moim domu, bo jakoś nie uznaje w dzień powszedni zakładanie obrusa. Maty jednak są niezbędne, chronią stół przed zabrudzeniem, a jednocześnie estetyczniej wygląda zastawa na macie. Wcześniej używaliśmy do tego celu mat bambusowych, ale po zmianie wystroju pokoju nie odpowiadają mi kolorystycznie, a w dodatku miałam wrażenie że rysują powierzchnie stołu.
I tak narodziła się potrzeba mat tekstylnych. Te pierwsze były uszyte z pojedynczej warstwy, jedyną ozdobą jest szew 4 cm niżej od linii podwinięcia tzw.ukośne podwinięcie.
Drugie są już z podwójnej warstwy też uszyte z ukośnym podwinięciem,ale tym razem podwiniecie stanowi ozdobny karczek i jest na prawej stronie ( nie jestem fachową krawcową wiec nie znam tych terminów, ale chyba wiadomo o co chodzi?).

Do mat uszyłam jeszcze koszyczek na pieczywo z tych samych bawełnianych tkanin.
Miło będzie przysiąść do śniadania z taką galanterią stołową  :) ( na które zaraz zmykam)